Moje wewnętrzne dziecko

moje-wewnetrzne-dziecko

Wewnętrzne dziecko, to suma doświadczeń pozytywnych i negatywnych, które zebraliśmy w relacji z rodzicami i innymi bliskimi osobami. Te doświadczenia najczęściej tkwią w naszej nieświadomości. Czyli wewnętrzne dziecko, to nasza nieświadoma część. Są to wszystkie lęki, zmartwienia i nieszczęścia, których doświadczyliśmy w dzieciństwie oraz nasze pozytywne doświadczenia.

Przyczyną problemów w dorosłym życiu są negatywne doświadczenia z dzieciństwa. Wewnętrzne dziecko robi bardzo wiele, aby już nigdy więcej nie doświadczyć zranień. Np. jeśli w dzieciństwie byłaś dzieckiem niewystarczająco zadbanym i dostrzeganym przez rodziców, to w dorosłym życiu możesz reagować np. agresją lub obrażaniem się w sytuacji, gdy poczujesz, że ktoś nie traktuje poważnie twoich potrzeb.

Samoświadomość jest nie tylko najlepszą drogą do uwolnienia się od swoich problemów, ale także sposobem na stawanie się po prostu lepszym człowiekiem.

Niezaspokojone podstawowe potrzeby psychiczne prowadzą do problemów psychicznych. Podstawowe potrzeby, to:

  • potrzeba więzi
  • potrzeba autonomii i kontroli
  • potrzeba dążenia do zaspokajania pragnień lub unikania nieprzyjemności
  • potrzeba dowartościowania lub akceptacji

Np. dziecko, któremu rodzice poświęcają zbyt mało uwagi, nie zaspokajając jego podstawowych potrzeb, potrafi dużo zrobić aby tą uwagę otrzymać. Często dziecko przejmuje odpowiedzialność za swoją relację z rodzicami i np. bardzo się stara być grzeczne, dostawać dobre stopnie po to, by rodzice byli z niego zadowoleni. Taka osoba w dorosłym życiu bardzo często będzie się dopasowywała do innych.

moje-wewnetrzne-dziecko-02

Kiedy konfrontujemy się ze swoim dzieciństwem, u wielu osób pojawia się opór, by za swoje problemy obarczać odpowiedzialnością rodziców. To konflikt lojalności, w który popadają pacjenci gabinetu, gdy mają krytycznie przyjrzeć się swoim rodzicom. Czują, że zdradzają swoich rodziców, mówiąc o trudnych sytuacjach z dzieciństwa, o brakach, o niezaspokojonych potrzebach. Często idealizujemy swoich rodziców, doceniając to, co dla nas zrobili, trudno nam zobaczyć to, czego zabrakło. A konfrontacja z doświadczeniami z dzieciństwa jest niezbędna do odkrycia schematów, w których tkwimy. I nie chodzi tu o obarczanie winą, ale o zrozumienie, dlaczego w dorosłym życiu nam trudno. Np. wzorzec silnej matki, która ze wszystkim sobie radziła sama, staje się schematem dla córki. Trudno jej będzie oddać odpowiedzialność, trudno jej będzie zaufać komuś, a jeszcze trudniej poprosić o pomoc.

Ty sama jesteś odpowiedzialna za swoje szczęśliwe życie. Nie jesteś na świecie po to, by spełniać oczekiwania innych.

Często nie mamy pojęcia, jak głęboko tkwią w nas zaprogramowane wzorce z dzieciństwa i jak rzadko potrafimy rozpoznać, kiedy naszym zachowaniem kieruje zraniona część.